(Nie)banalne brownie

Z racji tego ciasta odpuściłem sobie dzisiejsze zajęcia jogi 🙂 Nie można ćwiczyć przecież z pełnym brzuchem 😀 Ale nie mogłem się oprzeć 😉 I zapewniam, że każdy kto tego ciasta spróbuje będzie bardzo pozytywnie zaskoczony. A na pewno najbardziej w momencie kiedy zapyta o składniki 🙂
Przepis zaczerpnięty z książki „Dieta roślinna na co dzień” (POLECAM!).
Ciasto jest naprawdę zdrowe i odżywcze. Dlaczego? Przeczytajcie listę składników a  sami się dowiecie 🙂

Co nam potrzeba:

  1. 300 g suszonych daktyli
  2. puszkę fasoli czerwonej kidney
  3. 200 g mąki pełnoziarnistej ( u mnie orkisz)
  4. 2 łyżeczki zmielonego siemienia lnianego
  5. 2 łyżeczki kakao
  6. 1/2 łyżeczki sody
  7. 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  8. 1 łyżeczkę ekstraktu z wanilii
  9. 1/2 łyżeczki ekstraktu z migdałów
  10. 1 łyżeczka sezamu niełuskanego
  11. 1 łyżeczka ziaren słonecznika
  12. 1 łyżeczka pestek dyni
  13. 1 łyżka otrębów żytnich

Zaczynamy od pasty daktylowej.
Daktyle zalewamy wrzątkiem, tak aby woda nieco je przykryła. Zostawiamy na ok. 30 minut. Odlewamy trochę wody i miksujemy na gładką masę. Do garnka dorzucamy porządnie opłukaną fasolę z puszki(pozbywamy się nadmiaru soli w ten sposób) i miksujemy na gładką masę. Dodajemy resztę składników i dokładnie mieszamy.
W oryginale z ciasta powstawały babeczki, ja natomiast przełożyłem je do małej tortownicy i piekłem 50 minut w temperaturze 180 st. C.

Pastę daktylową możemy wykorzystywać jako naturalny słodzik do różnych innych dań 🙂 Tylko uwaga! Jest naprawdę słodka 🙂

Smacznego 🙂

Leave a Reply